CYFROPOL

język polski przed maturą

Przed maturą!

JĘZYK POLSKI

Pomysły na lekcje ...

JĘZYK POLSKI

Testy, sprawdziany, ...

JĘZYK POLSKI

Stwórz swoją www

Interpretacja wiersz Śmierć J. Tuwima

 

     Taka już jest kultura europejska, że najczęściej patrzy na miłość przez pryzmat śmierci. Miłość szczęśliwa jak gdyby przestaje być pociągająca. Szczęście - staje się nudne. Znamy to już od czasów średniowiecza.

     Julian Tuwim skonstruował liryczny obraz miłości i zaskoczenia śmiercią, zbliżania się szczęścia i ingerencji siły, na którą człowiek nie ma wpływu.  

     Dość często zdarza się w poezji, że to, co zostaje ujęte w nawias, nabiera pierwszorzędnego znaczenia. I tak też dzieje się w wierszu Śmierć. Podmiot liryczny, przyjmujący rolę narratora lirycznego, opowiadającego historię dwójki zakochanych i wprowadzającego do tekstu wypowiedzi Narzeczonej - eksponuje we wtrąceniach swoje współczucie.

 

               Przyniósł jej kwiaty o jesieni,

               (Mój Boże...)

               Tuberozy przyniósł jej śmiertelne.

 

               I byli w miłość zapatrzeni,

               (Mój Boże...)

               W jakieś wielkie szczęście niepodzielne.

 

               Mówiła: Zostań, zostań ze mną,

               (Mój Boże...)

               Będę twoją w tę noc, mój jedyny!

 

               Będziemy sami nocą ciemną,

               (Mój Boże...)

               Będą dzisiaj nasze zaślubiny...

 

     Niezwykle istotną rolę mogą odgrywać w poezji znaki interpunkcyjne. W pięciu wtrąceniach w nawiasie są to wielokropki, sugerujące współczucie i wzruszenie podmiotu lirycznego. Ale w ostatniej strofie pojawia się trzykrotnie powtórzony wykrzyknik - znak przerażenia tym, co ma się stać za chwilę - wszak intymny nastrój pary zostanie gwałtownie zaburzony ingerencją sił z zewnątrz.

 

 

               Zamknę drzwi, nie będzie słychać,

               (Mój Boże...)

               Że tu jest mój miły Narzeczony...

 

               A gdy poszła drzwi zamykać,

               (Mój Boże!!!)

               Ktoś je mocno szarpnął z drugiej strony.

 

     Wiersz kończy się dramatycznie. Ingerencja z zewnątrz nie jest kwestią zwykłego niebezpieczeństwa, w jakim znaleźli się zakochani. Tę siłę zewnętrzną stanowi śmierć.