CYFROPOL

język polski przed maturą

Przed maturą!

JĘZYK POLSKI

Pomysły na lekcje ...

JĘZYK POLSKI

Testy, sprawdziany, ...

JĘZYK POLSKI

Stwórz swoją www

Rzut mój w rozwartej zaczyna się dłoni,

Rzut mój się kończy nie wiadomo gdzie,

Dysk, niby dukat połyskliwy, dzwoni

Poza światami, za metami, w mgle.

 

Dysk mój upada na ziemię i dźwięczy,

I znów się zrywa, i wykreśla łuk,

To serce skute w złocistej obręczy

Tętni i bije, i przyśpiesza stuk.

 

Z placów na place jak pstrąg się przerzuca,

Jak lotne przęsło, jak skaczący most,

Rzut, który światom wyolbrzymia płuca,

Który wymierza gwiazdom wielkim wzrost.

 

Rzut, który miarę wytkniętą już przerósł,

Minął granice i wzbił się jak duch,

Rzut ten mam w dłoni - dyskobol i heros,

Ja, który wszczynam niewstrzymany ruch.

Sport w poezji

 

     Okazuje się, że poezja interesuje się sportem i to w sposób niebanalny. Widać to było nawet w okresie Młodej Polski - co oczywiście nie jest przypadkowe, gdyż w roku 1894 odbyła się pierwsza Olimpiada w czasach nowożytnych, co być może zainspirowała naszego Kazimierza Przerwę-Tetmajera do napisania wiersza pod tytułem Dyskobol.

     No i tak się złożyło, że Kazimierz Wierzyński w okresie dwudziestolecia międzywojennego napisał wiersz o całkiem podobnym charakterze i o tym samym tytule.

 

Rzut dyskiem w poetyckim ujęciu Wierzyńskiego

 

     Podmiotem lirycznym utworu jest formalnie dyskobol, ale oczywiście jest to maska dla autorskiego podmiotu mówiącego, którego refleksje przestają mieć w pewnym momencie sportowy i rywalizacyjny charakter, a stają się rozważaniami o charakterze filozoficzno-egzystencjalnym.

 

     Rzut mój w rozwartej zaczyna się dłoni,

     Rzut mój się kończy nie wiadomo gdzie,

     Dysk, niby dukat połyskliwy, dzwoni

     Poza światami, za metami, w mgle.

 

     Dysk mój upada na ziemię i dźwięczy,

     I znów się zrywa, i wykreśla łuk,

     To serce skute w złocistej obręczy

     Tętni i bije, i przyśpiesza stuk.

 

     Z placów na place jak pstrąg się przerzuca,

     Jak lotne przęsło, jak skaczący most,

     Rzut, który światom wyolbrzymia płuca,

     Który wymierza gwiazdom wielkim wzrost.

 

     Rzut, który miarę wytkniętą już przerósł,

     Minął granice i wzbił się jak duch,

     Rzut ten mam w dłoni - dyskobol i heros,

     Ja, który wszczynam niewstrzymany ruch.