CYFROPOL

język polski przed maturą

Przed maturą!

JĘZYK POLSKI

Pomysły na lekcje ...

JĘZYK POLSKI

Testy, sprawdziany, ...

JĘZYK POLSKI

Stwórz swoją www

Teza interpretacyjna do wiersza Chrystus miasta J. Tuwima

 

     Wiersz Chrystus miasta w groteskowy sposób przedstawia obraz ludzkiego upadku. Ale o wiele istotniejsza jest kwestia milczącej obecności siły moralnej, która jest w stanie wywołać przemianę w społeczności ludzi upadłych.

     Tytułowy Chrystus swoją obecnością wyraża współczucie i litość. Z jego milczenia wyrasta siła będąca w stanie dokonać przemiany - jej wyrazem jest reakcja ludzi.

Argumentacja w powiązaniu z funkcjami  środków

 

     Obraz poetycki naszkicowany w utworze ma charakter groteskowy, co widać już w początkowych strofach.

 

               Tańczyli na moście,

               Tańczyli noc całą.

 

               Zbiry, katy, wyrzutki,

               Wisielce, prostytutki,

               Syfilitycy, nożownicy,

               łotry, złodzieje, chlacze wódki.

 

     Taniec na moście trwający przez całą noc (opisany dwoma paralelnymi zdaniami określającymi miejsce i czas) oraz wyliczenia uczestników tego zdarzenia (ludzie z marginesu społecznego, męty społeczne, przestępcy itd.) - to wszystko tworzy niepokojącą i absurdalną wizję jakiegoś społecznego szaleństwa, tym bardziej, że w pewnym momencie do tańca włączają się jeszcze inne elementy: oprócz żebraków, ladacznic, wariatów i szpicli ...

 

               Tańczyły tan ulice,

               Latarnie, szubienice,

 

     Szalony taniec obejmuje więc cały świat, co w jakiejś mierze może się kojarzyć z apokaliptycznością.

     Kolejna strofa określa sytuację liryczną (most), a następna - podobnie jak poprzednie - zawiera wyliczenia, z tą różnicą, że obok rzeczowników, zaczynają się pojawiać przymiotniki i czasowniki. A sam początek tej strofy zbudowany jest na zasadzie ostrego kontrastu ironicznego - tańczący określeni zostali jednocześnie jako dostojni gości i psubraty.

 

               Tań­czy­li na mo­ście

               Do­stoj­ni go­ście:

               Psu­bra­ty:

 

               Star­cy roz­pust­ni, strę­czy­cie­le,

               Wsty­dli­wi sa­mo­gwał­ci­cie­le,

               Wzię­li się za ręce,

               Przy­tu­py­wa­li,

               Gra­ły har­mo­nie, har­mo­ni­ki,

               Do świ­tu gra­li,

               Tań­czy­li swój ta­niec dzi­ki:

               Da­lej, Da­lej!

               Żarli. Pili. Tań­czy­li.

     Obraz poetycki staje się uszczegółowiony: uczestnicy tańca biorą się za ręce, przytupują. Słychać zachętę (Dalej, Dalej!). Na koniec poeta wprowadził oddzielone przecinkami czasowniki (Żarli. Pili. Tańczyli), co intensyfikuje wymienione czynności, pokazuje zaangażowanie tańczących w tę swoistą konsumpcję. Wzmacnia to również forma potoczna czasownika jeść - żarli.